fbpx

Tajlandia

2 977 odsłon94 komentarze

Kryminał w Bangkoku

Indonezja, Bali, okolice Candidasa
Stoisz na pięknym balkonie pod rozgwieżdżonym niebem; słychać boską muzykę, tak absolutnie doskonałą, że niemal nie do zniesienia. I nagle dzieje się coś strasznego: magiczne dźwięki zmieniają się w ohydną kakofonię. Co się stało? Czy umierasz? No cóż, można tak powiedzieć. Ten straszny odgłos to pierwszy krzyk noworodka: twój. Urodziłeś się znów w ludzkim ciele, nieoddzielnym od wszystkich grzesznych występków popełnionych w poprzednim życiu. I teraz będziesz musiał strawić kolejnych siedemdziesiąt lat na przedzieraniu się z powrotem ku boskiej muzyce. Nic dziwnego, że płaczemy. Czytaj dalej
3 057 odsłon30 komentarzy

Polski foch w niemieckim guesthousie

Kogut w Tajlandii
Tymczasem zasiadłam zrelaksowana w towarzystwie francuskiego amanta oraz soku z granata w poczuciu dobrze wykonanego obowiązku, bo mail pod wskazany adres został wysłany, a odpowiedź przyszła po chwili - niemiecka, rzetelna, natychmiastowa. Tak jest pokój. Otwieramy normalnie o ósmej rano, ale czekamy na potwierdzonych gości. No problem, Dominica. Czytaj dalej
2 858 odsłon18 komentarzy

Grzybobranie w Pai

- Man, there was a fucking hell in Chiang Mai!!!/ Chaing Mai to było piekło! - rzucił z irlandzkim akcentem, podjeżdżąjąc na motorze pod moją willę nad rzeką w Pai. Ten obcy. Zjawił się nagle i w dodatku tak bezbłędnie przygotowany.- Indeed - zgodziłam się, patrząc na skórzaną kurtkę i wysokie buty. Wyglądał jak z "In time", czyli całkiem nieźle - I couldn't sleep a blink in Diva Guesthouse - dodałam zapoznawczo. - After one night there I got seriously sick / ... Czytaj dalej
2 314 odsłon24 komentarze

Notatki z życia backpackersa. W Chinatown.

Bangkok 344 schody światyni
Społeczność mojego hostelu w China Town w Bangkoku tworzyli ludzie, wśród których próbowałam się bezskutecznie odnaleźć. Bardziej wariaci niż podróżnicy. Może udzieliła im się atmosfera pobliskiego dworca? A dlaczego wybrałam hostel właśnie w tamtych rejonach? Czytaj dalej