fbpx

przygody w Indiach

3 677 odsłon56 komentarzy

amores perros

W tym miejscu po raz pierwszy spróbowałam lokalnej lemoniady...z solą. Lemon soda to wyciśnięta limonka, trochę cukru, szczypta soli, a jako baza woda z syfonu. Mój kierowca na szczęście przyjechał w sobotę...i okazał się Pakistańczykiem. Dlatego pewnie wyglądał jak bin Laden.- He is dead, as far as I know - uśmiechnął się jakoś diabelsko. - But he's got a lot of siblings... - przypomniałam sobie, sadowiąc się na pace, nie do końca przekonana, czy nie zamieniłam czasem siekierki na kijek. Czytaj dalej
3 354 odsłon28 komentarzy

Devil’s ride

Krowa zdążyła odsunąć głowę i, na szczęście, rogi, pies uskoczył na bok, skuter jadący z naprzeciwka gwałtownie przyspieszył, wchodząc slalomem w ślizg, przerażony przechodzień zanurkował w czeluści dywanow i innych szmatek z kaszmiru, właściciel kramiku schował się za ladą (nie wiem, czy to był dobry pomysł), ale stragan ani drgnął…! O Boże!!! Jechałam na skuterze!!! W ruchu lewostronnym, na indyjskiej ulicy, po raz pierwszy w życiu! Prosto do środka sklepu! Czytaj dalej