Królowa pustyni i dwie pozostałe

Królowa pustyni i dwie pozostałe

Czytałam kiedyś w Maladze świetną książkę: „La reina del sur”. Książkę tym lepiej mi się czytało, że byłam akurat w rejonach, w których działa się akcja. Do Marbellii całkiem blisko i bezpośredni autobus, a motocyklem jakieś 45 minut. Do Ceuty, Tangeru i Maroka – trochę dalej, ale też warto. Źle się tam jedzie holenderskim samochodem na takich blachach, bo trzeba zawracać do Algeciras, a tam już w piątek po południu w najlepsze trwa fiesta weekendowa, więc niestety wszystko się odwleka, choć przynajmniej można zwiedzić Algeciras.