fbpx
10 679 odsłon46 komentarzy

7 sposobów na tani transport w Azji. Niezbędnik niskobudżetowy.

1. Nigdy nie korzystaj z usług lokalnych biur podróży ani ofert hoteli, w których nocujesz!

Malezja 2015

Malezja 2015

Bo tracisz to, co na powyższym zdjęciu! Tak wygląda bardzo lokalny międzymiastowo-międzywioskowy transport w Malezji.

Dworzec autobusowy w Kuali Lipis w Malezja.

Malezja, Kuala Lipis

Oraz dworzec w Kuala Lipis, na którym będziesz się przesiadać, jeśli zdecydujesz się podróżować powyższym autobusem, w którym nie spotkasz żadnego turysty, bo nie znajdujesz się na szlaku najczęściej uczęszczanym tylko przygodowym.

Przeczytaj poniższy instruktaż, żeby dowiedzieć się jak zaoszczędzić na wydatkach, a zyskać na przygodach.

Wyobraź sobie, że jesteś Tajem/ Tajką (niepotrzebne skreślić), który przyjeżdża do Warszawy, spełniając swój sen o egzotycznych podróżach. Ok, wiem, że to sytuacja mało prawdopodobna, tzn. że on przyjeżdża tutaj, a nie że ty nim jesteś ;). Najlepiej jeśli byłbyś tajskim studentem albo wiecznym studentem, który właśnie zamierza spędzić pół roku w podróży po baśniowej Europie.

Pierwsze wyzwanie, które cię czeka, to lotnisko. Weźmy dla przykładu Okęcie. O Okęciu czytaj w punkcie nr 2.

Tymczasem dojechałeś już do swojego wypasionego hostelu na starówce i następnego dnia chcesz zwiedzić Łazienki. Jest czwartek.

– Jak dojechać do Łazienek? – pytasz w hostelowej recepcji łamanym angielskim, no bo jesteś Tajem; ).
– A mamy tutaj w naszej ofercie taką fantastyczną wycieczkę do Łazienek Królewskich. All inclusive – odpowiada recepcjonista angielskim różnym w zależności od sytuacji. – Kosztuje tylko 500 zł, a ze zwiedzaniem pałacu, naprawdę warto!, tylko 880 zł.

Tak jest! Naprawdę warto. To jedyna informacja, którą powinieneś potraktować poważnie, chyba że wszystko masz w głębokim poważaniu i zamierzasz od razu ruszyć na soldy to TK Maxa.

Przeczytaj powyższy akapit jeszcze raz i dopóki go nie pojmiesz, nie zgłębiaj dalej tego postu, bo jest w nim zawarta odpowiedź na pytanie, dlaczego możesz mieć za darmo to samo, co możesz mieć za dowolną kwotę, którą zgodzisz się zapłacić.

Z niewiedzy. Albo z lenistwa.

Port w Pakbeng, Laos 2015

Port w Pakbeng, Laos 2015

Bilety na spływ Mekongiem możesz zakupić w biurze podróży; w hostelu, jeszcze w Tajlandii, jeśli bardzo boisz się Laosu; w punkcie sprzedaży biletów w porcie lub bezpośrednio na łodzi.
Zgadnij, gdzie jest najtaniej?

A teraz odpowiedz sobie na 4 pytania:

1. Ile kosztuje bilet do parku w Łazienkach?
2. Ile kosztuje bilet do pałacu (tak, mają tam przewodnika, który duka po angielsku, bo w każdym obiekcie turystycznym jest taki przewodnik).
3. Dlaczego ważne jest, że mamy czwartek?
4. Gdzie znajdują się Łazienki względem Starego Miasta?

Mam nadzieję, że już wiesz, że można tam dotrzeć za darmo (bo jak lubisz podróżować, to lubisz przecież spacerować), a w najgorszym razie za 3,4 zł x 2 (lub 1,8 zł x 2 jeśli jesteś studentem) autobusem nr 503, 116 i 180 (i ewentualnie innymi, bo warto być na bieżąco;).

2. Nigdy nie wsiadaj do taksówki…chyba, że…

Szkolny autobus w Indiach

Goa, Indie

Wróćmy na lotnisko, bo tutaj też zgubiłeś/zgubiłaś swoje pieniądze.

Otumaniony szczęściem podróżnika, który wylądował właśnie na obcym lądzie, wysiadasz z samolotu i od razu wpadasz w sidła… łowców jeleni. Rzuca się na ciebie dziesięciu miło uśmiechających się taksówkarzy. Jesteś na Okęciu, więc podana liczba jest orientacyjna i mogą się na ciebie wcale nie rzucić, tylko po prostu grzecznie czekać w samochodzie, aż sam ich znajdziesz. Więc tym bardziej jesteś zdziwiony/ zdziwiona, bo będąc Tajem, podmieńmy twoją tożsamość na Hindusa albo Indonezyjczyka, żeby bardziej wydobyć ten kontrast, nie znasz takich zwyczajów, kiedy to aktywnie musisz sam sobie znaleźć kogoś, kto cię oszuka, a nie bronić się dzielnie przed skomasowanym atakiem tłumów.

Praca domowa, której nie odrobiłeś sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, gdzie jest przystanek autobusowy. Twoje wydatki na transport to 3,4 zł (1,8 zł jeśli masz papierek, który poświadcza twój status bezrobotnego studenta).

W drodze do Margao, Goa, Indie

W drodze do Margao, Goa, Indie

Tak wygląda przykładowy przystanek w Indiach. W Indonezji często w ogóle nie ma przystanków.

3. Podróżuj komunikacją lokalną

20150318_161100ccx

Luang Prabang, Laos 2015

Luang Prabang, Laos 2015

Południowy dworzec autobusowy w Luang Prabang, Laos.

Obejrzałeś już Łazienki (za darmo albo za 880 zł), obkupiłeś się w TKMaxie, nie masz już nic do roboty w Warszawie, postanawiasz jechać do Krakowa. No bo po co przyjeżdża się do Polski? Jak nie do jej dawnej stolicy, do Wawelu z Zamkiem, do grobu Kaczyńskich, dla smoka wawelskiego i intelektualno-artystycznego krakowskiego vibe.

– Jak mogę dojechać do Krakowa?- pytasz w tej samej recepcji, bo jesteś ekstrawertykiem, lubisz gadać z ludźmi, ufasz im i nie lubisz szukać aktywnie informacji na piśmie, bo te polskie strony w necie, głównie są po polsku, więc nic nie rozumiesz, bo tylko trochę dukasz po angielsku.
– A mamy taką fantastyczną wycieczkę. Trzydniową ze zwiedzaniem, przejazdem, wyżywieniem. Dla naszych gości hostelowych dajemy 20 % upust, czyli koszt całkowity to 2200 zł – 20%. Zostało nam jeszcze jedno wolne miejsce.

To już znasz, jeśli czytałeś punkt nr 1, ale wszędzie na starówce czyhają na ciebie biura turystyczne, które oferują te same wycieczki w różnych cenach.1000 zł za jeden dzień. 999zł za pół dnia, ale za to ze zdjęciem na smoku. 1500 zł za 2 dni bez smoka ale za to z degustacją piwa. Zaczynasz się wahać.

Błąd! Tracisz czas na analizowanie ofert, zamiast przespacerować się na starą Pragę. Zamówić kawę w knajpce z wifi, wyjąć tablet i sprawdzić ceny przejazdu do Krakowa. Zrobię to za ciebie.

1/ Polski Bus 16zł – 24 zł x 2, jeśli wracasz do Warszawy, bo stąd masz samolot. Bycie studentem nic ci nie daje, o ile przy okazji nie jesteś żołnierzem lub kimś w inny sposób niepełnosprawnym.

2/ PKP 54zł – 135 zł w jedną stronę. Odejmij od tego 51 % ulgi, jeśli nie jesteś żołnierzem, kombatantem lub innym szczęściarzem tylko po prostu szczęśliwym studentem.

3/ Bla bla car. 29zł – 50 zł. Wszystko jedno kim jesteś.

4/ Autostop – gratis. Znajdź wylotówkę na trasę krakowską.

20150215_172429ccX

Wylotówka na Goa.

Zanim pójdziesz na wylotówkę, idź na dworzec.

dworzec autobusowy w Luang Prabang, Laos 2015

dworzec autobusowy w Luang Prabang, Laos 2015

I pamiętaj, żeby na golasa nie kupować biletów!

Zapytaj, ile kosztują i który kurs jest odwołany. Jeśli jesteś w Azji, a nie w Europie, nie sugeruj się określeniami VIP, super VIP, Express, regular itp. To są nazwy marketingowe, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
Po prostu obejrzyj autobus.

Nie sugeruj się również rozkładem jazdy, choćbyś miał za sobą tysiąc doświadczeń z PKP! Wyciągnij wnioski z tych doświadczeń i podnieś do potęgi drugiej. Chyba, że ciągle jeździsz PKP na trasie Warszawa-Poznań (choć pasuje tu dowolne miasto) i już od dawna wiesz, że 2,5 godziny oznacza 6 godzin. W tym przypadku raczej nie przeżyjesz szoku kulturowego.

4. Zdaj się na żywioł!

Z lewej strony autostop. Z prawej autobus. W środku najdroższa taksówka świata. Indie.

20150218_133431

Czyli podróżuj stopem. O tym powstają całe blogi, poradniki i książki. Nie czytaj ich, tylko po prostu spróbuj. Nawet nie musisz robić researchu przed. Po prostu przetestuj! Nie sugeruj się radami innych, zrób własny eksperyment.

To napisawszy zdradzę ci, że

autostop świetnie działa w Malezji i będę jeszcze o tym pisała. Absolutnie nie działa w Indonezji, bo tam jest inaczej definiowany tzn. ZAWSZE jako odpłatna podwózka nawet jak wam się coś zepsuje, to nikt wam nie pomoże za darmo.


Wyboiste podróżowanie po Indonezji
doczeka się jeszcze kolejnego elaboratu z przygodami na tym blogu, bo Indonezja wesoło dała mi do wiwatu i mocno poszerzyła skalę moich doznań. W pozostałych odwiedzonych przeze mnie azjatyckich krajach działa podobnie jak w Europie.

W drodze do Margao. Na Goa w Indiach.

Na pace takich samochodów bardzo fajnie się jeździ. Załóż kapelusz, okulary słoneczne, a przede wszystkim maskę od smogu lub ewentualnie chustkę zasłaniającą usta i nosa. Bez tego ostatniego nigdy nie wsiadaj.

5. Zorganizuj sobie własny środek transportu

Houei Xai. Przy granicy Laosu z Tajlandią. Pani na skuterze z parasolką.

Laos

Laos, Houei Xai przy granicy z Tajlandią.

W tym celu pomyśl również, tak jak myśli lokalny użytkownik danego terenu, a nie turysta, czyli mieszkaniec innej rzeczywistości. Poobserwuj rynek…czyli ulice.

Znowu jesteś Tajem, który błąka się rozpaczliwie po warszawskich bezdrożach, szukając wypożyczalni skuterów. Normalnie ich pogięło, nie ma żadnej! O co kaman? Jak ja mam tu jeździć? Ci Polacy są jacyś dziwni – myślisz sobie, bo mimo że jesteś już w Polsce, wciąż nie wyjechałeś z Tajlandii.

Nie szukaj więc w Tajlandii wypożyczalni samochodów! Nie dlatego, że jej nie znajdziesz, chociaż będzie trudno, ale dlatego że znajdziesz taką for tourists only and with tourist prices, bo żaden Taj, nie wypożycza samochodu, a większość jeździ na skuterze.

 Laos 2015

Laos 2015

Masz skuter, masz freedom! Naucz się tylko jeździć w azjatyckim ruchu lewostronnym, który w niczym nie przypomina ruchu brytyjskiego.

O negocjacjach cen za skuter i w ogóle o negocjacjach napiszę oddzielnego posta, więc na razie pamiętaj tylko, że cena którą usłyszysz na dzień dobry, to nie jest cena ostateczna, ani w ogóle w jakikolwiek sposób wiążąca. Jest to cena z kosmosu, bo przecież jesteś kosmitą, który nie wiadomo po, co tu „przylas” tzn. po to, żeby wydać bardzo dużo hajsu, z którym nie ma co robić.


Zerknij TUTAJ na zajawkę z negocjacji.

Jak ten czas leci, czyli widziałeś już Kraków i Warszawę, a może Gdańsk, Toruń, Zakopane, a nawet Pojezierze Mazurskie. Ruszasz dalej, bo zwiedzasz przecież Europę.
Choćby na rowerze, jeśli lubisz wyzwania.

Luang Prabang, Laos 2015

Luang Prabang, Laos 2015

6. Kupuj tanie bilety lotnicze w kontynentalnych budget airlines

Berlin czy Sztokholm a może Praga? Gdzie by tu się udać teraz? – wahasz się. No chyba, że Berlin i kropka, bo już wszystko z góry obmyśliłeś i zaplanowałeś. W tym przypadku część tego posta nie bardzo ci się przyda. Ale załóżmy, że nie wiesz, bo jesteś otwarty na możliwości. Elastyczny. Niskobudżetowy. I bez przesądów.
Uzbrój się w cierpliwość, pokorę oraz kieruj się intuicją i plotkami, szukając tanich biletów lotniczych.

1. Przydać ci się mogą wyszukiwarki typu momondo, kayak skyscanner – zmieniaj końcówki, czyli rozszerzenie domeny wskazujące na kraj, zobaczysz wtedy inne ceny. Przygotuj sobie kalkulator, bo będziesz przeliczać euro na złotówki i na dolary, ale z dużym prawdopodobieństwem będziesz też przeliczać lokalną walutę na walutę własną, czyli jak jesteś Tajem, to będziesz dokonywać kalkulacji ze złotówek na bahty, a jeśli jesteś Polakiem w Indiach…to masz przechlapane, bo ile nie posiadasz żadnej karty indyjskiej, to nie kupisz tanich biletów przez internet.

2. Sprawdzaj KONIECZNIE ceny tanich lokalnych linii bezpośrednio na stronie przewoźnika, bo często znajdziesz tam korzystniejsze propozycje niż w wyszukiwarce, która zbiera oferty agentów, wykluczając własne promocje linii lotniczych.

3. Znajdź regułę, które dni są tańsze (najczęściej jest to wtorek- czwartek).

4. Nie kieruj się ani zasadą last minute ani first sale. W ogóle nie kieruj się żadnym schematem, ale stwórz system. Swój.

5. Sprawdzaj nie tylko samoloty, ale też pociągi, promy, autobusy. Tutaj też nie obowiązują żadne reguły.

autobus szkolny w Cameron Highlands, Malezja 2015

autobus szkolny w Cameron Highlands, Malezja 2015

Jeśli aktywnie szukasz i nie wykluczasz żadnych możliwości, to możesz nawet się przyłączyć do wycieczki szkolnej, która właśnie jedzie na zieloną szkołę do Tajlandii. Oczywiście nieodpłatnie.
W Indonezji nie przyłączysz się do żadnej wycieczki, bo kierowca z pewnością wyjmie telefon i zadzwoni po pomoc swojego kolegi, który zawiezie cię wszędzie tam, gdzie chcesz za cenę, którą chce on.

7. Wyluzuj!

Plaża na Goa - Agonda Beach. Okolice hotelu H20

Tym sposobem najłatwiej znajdziesz swojego wierzchowca. Często sam do ciebie przyjdzie, jak zaoferujesz mu cukierka.

Ludzie lubią cukierki rozdawane przez luzaków. Uśmiechniętych, bezproblemowych, elastycznych niespiętych niefrajerów.
Zaprzyjaźniaj się z ludźmi, rozmawiaj otwarcie z agentami, pośrednikami, sprzedawcami.

Puszczaj oko. Pytaj o sposoby. Opowiadaj o swoim zachwycie ich krajem. Zgłębiaj losy ich zwierzaków, dzieci i innych zainteresowań. Słuchaj bardzo dokładnie. Usłysz każde słowo ich wypowiedzi i zaobserwuj każdy odcień emocji. Bądź inteligenty i empatyczny, czyli nadal niespięty i tym bardziej nie wszystko wiedzący. Zapamiętaj: nie wiesz nic, nawet jeśli czytałeś. Jesteś tu nowy, a nowy zawsze poznaje teren.

Agonda Beach, Goa, Indie 2015

Agonda Beach, Goa, Indie 2015

Bo po to tu przyjechałeś, prawda?

Autor: Dominika Sidorowicz

Piszcie do mnie w sprawie przygód! 🙂