Inspiracje

322 odsłonBrak komentarzy

Jak tanio podróżować? Zmień pytanie i wyjdź z pudełka swoich ograniczeń

Jak tanio podróżować i wylądować w takiej bajkowej scenerii
Zawsze w życiu sprawdzała mi się prosta zasada: chcieć, to móc. Jak również odwrotna: nie móc, to nie chcieć. A nawet jeszcze bardziej zaskakująca: wszystko jest możliwe. Niektórzy twierdzą, że życie dopasowuje wyzwania do skali twoich możliwości. Im większa skala, tym wyższe wyboje. Zgadzasz się z tą teorią? Czytaj dalej
403 odsłonBrak komentarzy

Latino szejk i kompot do pary

Warzywniak w Meksyku. Przed takim sklepem często stoi stolik z napojami. Może tam również kupić aguas frescas.
Ameryka Centralna to istny raj dla frutarian! Dlaczego? Poczytajcie nie tylko o coctel de frutas, ale o licuados, batidos, zumos, agua de coco i wszystkich cudownie ożywczych i zdrowych napojach. Pod warunkiem, że zamówicie wersję bez cukru ;) Czytaj dalej
547 odsłon42 komentarze

Jak przeżyć trzęsienie ziemi

Jak przeżyć trzęsienie ziemi w Malezji
Pewnego razu... 3 lata temu, chociaż był to raczej czerwiec, zdarzyło mi się przeżyć pierwsze trzęsienie ziemi. Mam na myśli dosłowne. Nie takie, kiedy ktoś się okazuje durniem albo psychopatą i w wyniku tego odkrycia świat spada na głowę, wraz z bryłami niedowierzania, tym postronnym którzy przypadkowo znaleźli się w epicentrum. Włóżmy to pierwsze między bajki, odstawmy zwrotnicę i wróćmy do Malezji. Bo tutaj dzieje się akcja tej opowieści. Czytaj dalej
590 odsłon56 komentarzy

Dubrownik gra o tron dla najlepszego turysty

Twierdza Dubrownik
Krach na giełdzie to miasto-państwo zawdzięcza Kolumbowi, który wpadł na głupi pomysł, żeby odkryć Amerykę, chociaż w swojej biznesowej prezentacji przestawił zupełnie inny plan. Zrealizowana wizja wariata zwykle pociąga za sobą miażdżące konsekwencje. W tym przypadku była to plajta handlu śródziemnomorskiego. W czarny czwartek dotychczasowe mapy przestały być aktualne. Świat wyszedł poza kontury nawigacji. Włoch pod banderą Kastylii pokrzyżował szlaki handlowe i tym samym szyki dubrownickich kupców. Czytaj dalej
759 odsłon42 komentarze

Travel Mate? Hmm…Jak nie znaleźć idealnego towarzysza podróży

Rzeźba z Angkor Wat. Ilustracja artykułu pt. Jak znaleźć idealnego towarzysza podróży
Podróżuję sama, bo kocham wolność i nie stać mnie na kompromisy. Nie stać mnie również na błędy, które mogłyby mi zepsuć smak włóczęgi, bo za dużo wyrzeczeń mnie kosztuje dotarcie do punktu, w którym stoję z plecakiem na drodze gdzieś w Laosie albo Salwadorze. Jestem do bólu pragmatyczna, dlatego nigdzie się nie ruszam bez intuicji, chyba że znienacka dopada mnie stan zakochania i nie zdążę się zorientować, że oto oślepłam i ogłuchłam. Na to akurat nadal nie wymyśliłam sposobu. Takiej chemii nie da się pokonać i jest to w sumie piękny błąd. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę. Czytaj dalej
723 odsłon58 komentarzy

Corpus Christi Fashion

Boże Ciało obchody
Zdjęcia, które dostajecie w galerii poniżej to materiał archiwalny. Zrobiłam je w 2000 roku, a może jeszcze w poprzednim wieku. Jak to z archiwami bywa, moja pamięć jest zawodna. Przypominam sobie jedynie, że wtedy po raz pierwszy, ukartowałam całą sytuację. Wiedziałam, gdzie jadę i po co. Pojechałam na kresy, żeby zobaczyć Boże Ciało i zapamiętać coś, co powoli przestaje już być częścią współczesnego świata. Czytaj dalej
645 odsłon1 komentarz

Prisztina młodsza o 10 lat

Prisztina 2008
Prisztina w 2008 roku, a może Republika Serbska w 2006? Nie potrafię ustalić, kiedy i gdzie zrobiłam te zdjęcia. Dziesięć, dwanaście lat później nie poznaję tamtych miejsc. Ponoć podróżnik to ktoś, kto pamięta więcej niż zobaczył i widział więcej, niż pamięta. To bardzo prawdopodobne. Pasuje do mojej historii. Pamięć fotograficzna na przestrzeni dekady okazuje się jednak zawodna. Zostają jedynie wrażenia. Poczucie nierzeczywistości: już kiedyś szłam tymi ulicami, a teraz idę nimi znowu i nie są to te same ulice ani ta sama ja. Czytaj dalej
1 087 odsłon12 komentarzy

Seks, kłamstwa i filmy

Paryskie kawiarnie w okolicach Bastille.
Trudno pisać o czymś, co nie ma treści, ani nawet wabika. Być może gdyby wyposażyć głównego bohatera w jakieś cechy dystynktywne, wywalić niepotrzebne sceny seksu,które naprawdę nic nie wnoszą, dodać więcej świata wokół postaci, to by wyszedł z tego przeciętnie interesujący film dla widza z przeciętnym poziomem IQ, który prawdopodobnie byłby ponadprzeciętnie zachwycony. Czytaj dalej