fbpx

wyspa Tioman

1 866 odsłon20 komentarzy

Godzina w Chile i parę miesięcy w Malezji

Komary na Tioman tną, jakby udały się na dyskotekę pełną ponętnych ciał. To w zasadzie nie komary, na nie działa deet (w miarę), ale meszki, które obsiadają człowieka w ciągu 30 sekund minimalnego bezruchu. Chyba są radioaktywne? Żywią się chemią, bo przecież skóra zabezpieczona toksycznym filtrem powinna być dla nich niejadalna. A może pot zmywa gorzko-kwaśny film repelentu, bo po tej stronie półwyspu malezyjskiego panuje klimat sauny... Czytaj dalej
3 405 odsłon64 komentarze

Śniadanie z Wenus

Pulau Tioman. Roślinność namorzynowa, czyli drzewa nad brzegiem morza.
Przyszłam tu z talerzem - zaczerpnąć świeżego powietrza - bo podłogę stołówki przykrywa wykładzina. Czyszczona mopem. Bez dodatku płynu do mycia naczyń i pucowania linoleum. To azjatycko-chiński zwyczaj prania dywanów. Powoduje intensywny zapach. Wody zmieszanej z lepkim brudem. Raczej niesprzyjający jedzeniu. - Want some fruit for the breakfast? - Wenus odwraca się w moją stronę - I can share. - Strawberries cherries? - zastanawiam się, czy potem będę musiała zdjąć ostrogi. Czytaj dalej