fbpx

Laos

2 442 odsłon26 komentarzy

Opium

Złoty Trójkąt, opium, schody świątynne w Luang Prabang
Idziemy we dwie ( bo Tomi już wyjechała) do konsulatu wietnamskiego. Po wizę. Biorę druk, ale jakoś nie mogę się zdecydować. Szkoda mi 70 dolarów. Za 70 dolarów można przeżyć w Laosie tydzień. Całkiem luksusowo. A tu tyle za stempel. W konsulacie spotkam Duńczyka. Odbiera swoją wizę. - I don’t know if I go - mówi na mój widok (intonacja opadająca) i rzuca mi się w ramiona. - He’s just died (zamienia się w histeryczną). - What??? Czytaj dalej
2 854 odsłon38 komentarzy

Pułapki Wietkongu, czyli król szczurów w słodkiej panierce

Zanim zjadłam... - You can't get to Xieng Khuan on the bike! - upierał się dyspozytor rowerów z klimatycznego internacjonalno-wietnamskiego hostelu w Wientian o nazwie stosunkowo trafnie oddającej atmosferę tego miejsca. Dream Home obiecywał szyld i trafiał praktycznie w sedno. - You pay for yesterday! - przypomniał sobie. - I've just payed - 5 minut temu wręczyłam mu 10 000 kipów za city bike. - You payed for now. You pay for yesterday. - But if I can't cycle to Buddha ... Czytaj dalej
2 709 odsłon34 komentarze

Linie papilarne Azji. W Luang Prabang

Kąpiel dzieci w Mekongu. Laos.
Z Luang Prabang do Wientian - I really hope u are able to make it tomorrow - pisała Toby na Whatsupie z deszczowego Wientian. I miała na myśli porę deszczową, która zaczęła się jakieś półtora miesiąca przed planowanym grafikiem i stanęła na przeszkodzie mojej znowu nie tak długiej podróży z dawnej stolicy Laosu do nowej-odpowiednio socjalistycznej, bo nie wypakowanej po brzegi świątyniami, wolnej od korowodów pomarańczowych mnichów w niebezpiecznym rewolucyjnym ... Czytaj dalej
2 608 odsłon58 komentarzy

Mekong Dream

Siedziałam tam, gdzie siedzieć nie wolno, czyli w oknie, lewą ręką trzymając się drewnianej barierki, prawą aparatu, stopami ślizgając się po żółtawozielonkawym lustrze wody - czułam się jak Tomek Sawyer na Missisipi! Czytaj dalej