fbpx
4 296 odsłon58 komentarzy

Czekolada

Kilkanaście minut. Jedna klisza z życia wioski w Mołdawii na pograniczu ukraińskim. Obok Naddniestrza.

Ten reportaż z Mołdawii mógłby powstać  równie dobrze na sąsiedniej Ukrainie lub dalszej Białorusi.

Albo nawet w Rumunii. Dokładnie te same obrazki. Pewnie też w wielu innych miejscach, w które jeszcze nie dotarłam. Ale po co tam jeździć i oglądać?
Głód biednych zawsze jest ten sam.
Czasem łatwo go oszukać.
Na chwilę.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Konsumpcja czekolady.Reportaż z wioski w Mołdawii. Konsumpcja czekolady.

W 2014 roku Mołdawia odnotowała wzrost gospodarczy na poziomie 4,6 proc. PKB. Przynajmniej tak podają źródła.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Dziecko.Reportaż z wioski w Mołdawii. Dziecko i czekolada.

Czy żyje się lepiej?
Reportaż z wioski w Mołdawii. Dzieci.Wioska w Mołdawii. Dzieci.

Czy bardziej komfortowo jedzie się na stację docelową?Reportaż z wioski w Mołdawii. Grób w polu.

Codzienność zmienia się powoli. A ten dzień trwa w którymś, z wciąż istniejących, rejonów bez czekolady. Nadal w Europie. Jeszcze nie w imperium Putina. Gdzie cukier krzepi, a nie tuczy.

Osładza codzienność.
Wioska w Mołdawii. Kukurydza i czekolada.

…w krainie kukurydzy i wina na eksport.
Oraz lokalnego bimbru, z którego akurat nie słynie ta dawna i przyszła kolonia kiedyś Związku, dzisiaj Federacji.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Zbiory kukurydzy.

Tam ludzie też mają marzenia. Uczą się patrzeć.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Dziewczyny malują w plenerze.Reportaż z wioski w Mołdawii. Dziewczyny malują w plenerze.

Niektórzy bardzo intensywnie wpatrują się w UE i NATO.

Powody są zasadnicze. W Naddniestrzu nadal stacjonują wojska rosyjskie. Gruzja ma się nie najlepiej, a Ukraina? Wiadomo, co się z nią stało. Imperium się umacnia, a Wspólnota Niepodległych Państw, do której Mołdawia należy od 1991 – chwieje. Kleszcze się zaciskają.

Około 200 tysięcy rosyjskich żołnierzy z Naddniestrza czeka na rozkazy. Do tego należy doliczyć całkiem sporą armię własną tej samozwańczej republiki. Ci pierwsi zasiedzieli się od 1999, kiedy to Putin dobrodusznie zobowiązał się wysłać ich do domu. Ale złotousty car deklarować może cokolwiek, a i tak zawsze wolno mu ściąć tego, kogo chce ściąć.

Niby 5,3 tysięcy czynnych żołnierzy mołdawskich ma w pogotowiu jeszcze 700 rezerwistów, ale czym jest ta liczba wobec armii putinowskiej? Przecinkiem w dekrecie.

Viorel Cibotaru może sobie mówić w wywiadach o permanentnej gotowości bojowej, ale co to za gotowość, jeśli budżet na zbrojenia wynosi tyle co  budżet mołdawskiej Akademii Nauk, czyli ok 0,3 % PKB kraju, a cała machina wojenna nie została praktycznie wcale zmodernizowana od czasów…kołchozów.

Kraj jest praktycznie całkowicie uzależniony od importu surowców i paliw, w tym rosyjskiego gazu. 66% powierzchni stanowią tereny rolnicze. Dawne pegeery. Życie mieszkańców tych miejsc niewiele różni się od tego sprzed rozpadu Kraju Rad.

Wioska w Mołdawii. Dziecko obok chałupy.Reportaż z wioski w Mołdawii. Dziecko biegnie w kieunku czekolady.Reportaż z wioski w Mołdawii. Droga w wiosce.

Mołdawia, z bardzo słabą gospodarką, należąc do najbiedniejszych państw w Europie, jest członkiem ONZ, OBWE, WTO, CEFTA i Rady Europy.

Wysoka przestępczość, silne struktury mafijne, a więc uwarunkowania które idą w parze z biedą i brakiem perspektyw, czynią z niej łatwy cel aneksji.
27 czerwca 2014 kraj podpisał umowę stowarzyszeniową z UE, głównie dzięki poparciu Polski i Rumunii. Teraz stara się o przyjęcie do NATO.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Kawa na wzgórzu.

Mieszkańcy tego na razie niepodległego państewka nie liczą na złote góry. Zastanawiają się, co tam robią. W takim miejscu nie dzieje się nic.
Na razie wojny toczą się tylko o czekoladę.

Reportaż z wioski w Mołdawii. Mołdawskie dzieci i polska czekolada.Reportaż z wioski w Mołdawii. Mołdawskie dzieci i polska czekolada.

Czasem wpadnie policja. Pewnie ktoś się upił i narozrabiał. Z nudów. Albo z potrzeby w(y)płynięcia na powierzchnię zdarzeń. Przerwania nurtu bezruchu i beznadziei.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Samochód policyjny.

Nie dziwi, że Naddniestrze ciągnie do silnego możnowładcy a nie do słabego chłopa pańszczyźnianego. Tak mafia werbuje swoich wyznawców. Ofiara i kat zawsze padną sobie w objęcia.

A wezwana policja co by miała tam robić? Rozsądzać spory i pragnienia? Więc szybko odjedzie. Podobnie jak ludzie z tych wiosek, którzy zrobią wszystko, żeby uciec do Kiszyniowa i jeszcze dalej.
Reportaż z wioski w Mołdawii. Odjeżdżający samochód policyjny.

A jeśli klamka dekretu zapadnie, uruchamiając żelazny skobel poddaństwa, to zostaną i popatrzą.
Albo zapiją się na śmierć. Wódka oszuka głód nadziei. A na kaca świetna jest czekolada.

Albo przemoc.Reportaż z wioski w Mołdawii. Po konsumpcji czekolady. Dziecko oparte o sterę kamieni.

Autor: Dominika Sidorowicz

Piszcie do mnie w sprawie przygód! 🙂

Chcesz zainspirować się bardziej? :)