Europa

590 odsłon56 komentarzy

Dubrownik gra o tron dla najlepszego turysty

Twierdza Dubrownik
Krach na giełdzie to miasto-państwo zawdzięcza Kolumbowi, który wpadł na głupi pomysł, żeby odkryć Amerykę, chociaż w swojej biznesowej prezentacji przestawił zupełnie inny plan. Zrealizowana wizja wariata zwykle pociąga za sobą miażdżące konsekwencje. W tym przypadku była to plajta handlu śródziemnomorskiego. W czarny czwartek dotychczasowe mapy przestały być aktualne. Świat wyszedł poza kontury nawigacji. Włoch pod banderą Kastylii pokrzyżował szlaki handlowe i tym samym szyki dubrownickich kupców. Czytaj dalej
759 odsłon42 komentarze

Travel Mate? Hmm…Jak nie znaleźć idealnego towarzysza podróży

Rzeźba z Angkor Wat. Ilustracja artykułu pt. Jak znaleźć idealnego towarzysza podróży
Podróżuję sama, bo kocham wolność i nie stać mnie na kompromisy. Nie stać mnie również na błędy, które mogłyby mi zepsuć smak włóczęgi, bo za dużo wyrzeczeń mnie kosztuje dotarcie do punktu, w którym stoję z plecakiem na drodze gdzieś w Laosie albo Salwadorze. Jestem do bólu pragmatyczna, dlatego nigdzie się nie ruszam bez intuicji, chyba że znienacka dopada mnie stan zakochania i nie zdążę się zorientować, że oto oślepłam i ogłuchłam. Na to akurat nadal nie wymyśliłam sposobu. Takiej chemii nie da się pokonać i jest to w sumie piękny błąd. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę. Czytaj dalej
953 odsłon60 komentarzy

Bałkański spleen

Bośnia i Herzegowina posida esklawę Neum.
Bałkany teraz to zupełnie inna rzeczywistość. Sielska Dalmacja latem odwiedzana w hurtowych ilościach przez polskich turystów, Dubrownik i jego mury obronne szturmowane przez azjatyckie wycieczki, Zagrzeb, który przypomina Warszawę sprzed 20 lat - atmosferą, nonszalancją, niedomknięciem w korporacyjne pudełko. To wszystko cieszy oko. Odczarowuje dzieciństwo, kusi powabem nowego uporządkowanego świata UE, który różnią praktycznie już tylko języki, bo wszystko wyczyszczono - z konfliktów i z różnorodności. Czytaj dalej
723 odsłon58 komentarzy

Corpus Christi Fashion

Boże Ciało obchody
Zdjęcia, które dostajecie w galerii poniżej to materiał archiwalny. Zrobiłam je w 2000 roku, a może jeszcze w poprzednim wieku. Jak to z archiwami bywa, moja pamięć jest zawodna. Przypominam sobie jedynie, że wtedy po raz pierwszy, ukartowałam całą sytuację. Wiedziałam, gdzie jadę i po co. Pojechałam na kresy, żeby zobaczyć Boże Ciało i zapamiętać coś, co powoli przestaje już być częścią współczesnego świata. Czytaj dalej
645 odsłon1 komentarz

Prisztina młodsza o 10 lat

Prisztina 2008
Prisztina w 2008 roku, a może Republika Serbska w 2006? Nie potrafię ustalić, kiedy i gdzie zrobiłam te zdjęcia. Dziesięć, dwanaście lat później nie poznaję tamtych miejsc. Ponoć podróżnik to ktoś, kto pamięta więcej niż zobaczył i widział więcej, niż pamięta. To bardzo prawdopodobne. Pasuje do mojej historii. Pamięć fotograficzna na przestrzeni dekady okazuje się jednak zawodna. Zostają jedynie wrażenia. Poczucie nierzeczywistości: już kiedyś szłam tymi ulicami, a teraz idę nimi znowu i nie są to te same ulice ani ta sama ja. Czytaj dalej
500 odsłon30 komentarzy

Baba Chanel w Sopocie, czyli walentynki w domu starców

Plaża w Sopocie oraz słuszna inicjatywa estetyczna
Przy Monciaku jest taki teatr Wybrzeże, zdecydowanie lepiej znany w Polsce niż teatr przy placu głównym w Santa Ana w Salwadorze. Skojarzyło mi się nie bez kozery, bo zachodzi tu zjawisko chronologii. Poprzednim razem wybrałam się na salwadorski spektakl taneczny Piękna i bestia, a z okazji Walentego, o czym dowiedziałam się w kasie, dziwiąc się, że bilety są tak drogie i tym sposobem wyciągając wniosek, że jednak nie opłaca się być zakochanym, trafiłam na Babę Chanel, zdecydowanie po polsku, choć na podstawie rosyjskiego oryginału. Czytaj dalej
2 105 odsłon72 komentarze

Przepustka do Disneylandu, czyli życie na Marsie

Disneyland
Sprzedawczyni ma atak paranoi, w związku z tym podejrzewa cię o przemyt trotylu w skrytce obcasa, a z trotylem do mięsnego nie wejdziesz, choć kupiłeś już zapas szynki na całe 10 lat, wpłacając online cenę z Pewexu. No i każdy chce mieć szynkę! Więc kolejka za twoimi plecami wpada w stan krytyczny fazy paranoicznej, panika się nasila, mróz wyostrza zmysły w tym przeciągu, bo drzwi się przecież nie domykają, dobrze że nie upały - myślisz - nie byłoby przewiewu i ludzie popadaliby jak muchy. Czytaj dalej
1 881 odsłon48 komentarzy

Erasmus chyba warto?

Sesja ślubna na plaży na Bali, ale tak też się może skończyć Erasmus
- Ale z polonistyki chce pani jechać? Za granicę? Miła pani cała w lokach utrwalonych na cukier albo mocny lakier przyozdobiona w sceniczny makijaż w towarzystwie papierosa na stałe przyklejonego do warg sprowadziła mnie na ziemię. Aż się zakrztusiłam. Pewnie od mieszkanki dymu nikotynowego i pierza z podciętych skrzydeł. Znalazłam jednak sposób. Czytaj dalej