fbpx

Malezja

3 664 odsłon66 komentarzy

Will you marry me?

Sobotnią nocą pod wieżami Petronas w Kuala Lumpur odbywa się widowiskowy spektakl podświetlanych fontann tańczących w rytm muzyki.
- On nie żartuje. To wariat z Bangladeszu albo z Pakistanu, zapomniałam. I naprawdę szuka żony z Europy albo Stanów. Ja mam chłopaka. To odpada, ale żarcie jest zajebiste! - Niemka grzebie widelcem w plastikowej torebce, próbując nadziać na plastikowe widełki orzeszka. - Nie chcę jechać do Kataru albo Emiratów jak mój stary. Traktują nas tam jak śmieci. Nie wybrałem sobie miejsca urodzenia i nie odpowiadam za mój kraj. Ojciec dał mi wszystkie pieniądze, żebym sobie kupił paszport - chłopak zaczyna swoją płaczliwą litanię. Czytaj dalej
3 330 odsłon64 komentarze

Śniadanie z Wenus

Pulau Tioman. Roślinność namorzynowa, czyli drzewa nad brzegiem morza.
Przyszłam tu z talerzem - zaczerpnąć świeżego powietrza - bo podłogę stołówki przykrywa wykładzina. Czyszczona mopem. Bez dodatku płynu do mycia naczyń i pucowania linoleum. To azjatycko-chiński zwyczaj prania dywanów. Powoduje intensywny zapach. Wody zmieszanej z lepkim brudem. Raczej niesprzyjający jedzeniu. - Want some fruit for the breakfast? - Wenus odwraca się w moją stronę - I can share. - Strawberries cherries? - zastanawiam się, czy potem będę musiała zdjąć ostrogi. Czytaj dalej
3 436 odsłon66 komentarzy

Ipoh street art walk

Ipoh street art walk and not a story in sight You plunge into your imagination with high hopes as you stroll along these streets; hope that one day, to some extent, all the streets in our often grey and hectic world will resemble these. A shady district. A shabby side street parallel to Jalan Sultan Iskandar. No tourists, just a cat. A local one. Great companion, an exquisite and graceful guide. I could adopt him or her (actually forgot to ask about the name) smuggling it ... Czytaj dalej
10 424 odsłon66 komentarzy

Jak transportować tony kokainy i żyć szczęśliwie? Posłuchajcie Luca Rastello.

Cameron Highlands, Malaysia 2015
Tak mogłaby wyglądać plantacja koki w Cameron Highlands. Rozczaruję Was jednak. Po pierwsze niestety w moich licznych przygodach nie dotarłam jeszcze na plantację koki (ale już niedługo...;), a po drugie w Cameron Highlands oprócz herbaty (co za nuda!) rosną tylko truskawki. Duma narodowa Malezyjczyków. Jednak nawet wyprodukowanie i sprzedaż najdroższych powideł truskawkowych - ceny tego malezyjskiego specjału to w porywach do 50 zł za słoik - to zupełnie nie to sama ... Czytaj dalej
10 489 odsłon100 komentarzy

Dzień, w którym zostałam modelką iluzji. W Penang 3D Trick Art Museum.

Penang 3D W Trick Art Museum, Malezja, Georgetown
W Penang 3D Trick Art Museum, wreszcie ktoś zechciał mnie sfotografować i nawet nie miał wyboru, bo było to obowiązkowym punktem programu zwiedzania. Świetna zabawa! Czytaj dalej
2 700 odsłon34 komentarze

I nie stanie się nic aż do końca…w Taman Negara

Tym nieśpiesznym krokiem, w nieco sennym nastroju, otumanieni przez lepki, nierealistyczny klimat Cherating - osadę pluskiew i marzeń, w której oprócz komarów wisiało w powietrzu coś jeszcze, wątpliwości podróżników, na temat ich dalszych, popowrotnych losów, wyruszyliśmy na pierwsze spotkanie z dżunglą. Czytaj dalej
2 808 odsłon40 komentarzy

Allah akbar!

Żeby nie było nudno jedzącemu, to wszystko w tej potrawie jest zaskakujące. Nie będąc specjalnym fanatykiem jedzenia, choć zdecydowanie testerem nowości wszelakich, nie tylko kulinarnych, w życiu bym się nie domyśliła, co właśnie spożywam, gdyby - tak, jak to się dzieje na filmach o terrorystach - zawiązali mi oczy i kazali zgadnąć, co jem. Na Allaha, oblałabym! Czytaj dalej
4 370 odsłon44 komentarze

Sugar mama

- Where is your husband? - wyrwało mnie znad porannej masala tea pytanie z rodzaju głupich. - Home - popiłam. - Why? - That's the husband place. Nie polemizował, za to zainteresował się gabarytami. - Is big? Czytaj dalej