Indonezja

1 320 odsłon8 komentarzy

Zielone na podróże

Budżet w podróży jest drugorzędny w stosunku do dobrego humoru
Nocne busy azjatyckie to bardzo ciekawa propozycja sprzyjająca integracji. W Indiach, Kambodży, Wietnamie, Laosie i Chinach i pewnie jeszcze gdzie indziej łóżko jest podwójne, a bilet sprzedawany pojedynczo. Teoretycznie gwarancja nietykalności to wykupienie 2 miejsc...chyba, że dokooptują wam Azjatę do trójkąta. Czytaj dalej
4 292 odsłon9 komentarzy

Tęsknota za rzepakiem

Krajobraz górski w Vang Vieng w Laosie
Nie czuję się turystą. Nigdy się nim nie czułam. Nie pociągają mnie atrakcje turystyczne. Co nie znaczy, że nie lubię atrakcji, ani że nie lubię wi(e)dzieć. Wolę czuć, a potem katalogować wrażenia i wyciągać z nich wnioski. Cieszy mnie "ładnie" i niezmiernie ekscytuje "ciekawie" i "inaczej". Takie połączenie skutkuje efektem "acha!" albo "eureka!" albo "wiem, że nic nie wiem" - wszystkie moje ulubione. Z takim nastawieniem zawsze wyruszam w drogę. Czytaj dalej
4 121 odsłon34 komentarze

Jak postanowiłam zostać agentem do zadań specjalnych

Lombok plaża w czasie odpływu
"I wtedy pomyślałem, że na świecie są rzeczy wielkie i że wspaniałe jest to, iż po latach chodzenia boso przychodzi jednak taki dzień, kiedy człowiek może założyć buty i nie bać się, że idąc po ziemi zostawia na niej swój ślad."                                                                                                                                / Kapuściński, Chrystus z karabinem na ramieniu ... Czytaj dalej
2 437 odsłon22 komentarze

Mistyczny jarmark, pogrzeb i slow life na Bali

Slow life na Bali, czyli głodne. najedzone bóstwa lokalne.
Zanim tu przylecieliśmy, sporo czytałam o Bali. O rytuałach i obrzędach hinduistycznych. Ceremoniach innych niż w Indiach - poinformowała mnie bardzo sympatyczna studentka z Polski, bo na Bali oprócz Australijczyków są i Polacy - mamy zaplanowane zwiedzanie wszystkich świątyń - pokazała mi przewodnik Pascala - no i bardzo, ale to bardzo chciałabym zobaczyć prawdziwy balijski pogrzeb! Marzę o pogrzebie! Czytaj dalej
3 271 odsłon17 komentarzy

Azja, kobieta, skuter i 11 sposobów na sukces

Ulica w Chiang Mai w nocy. Kolorowy autobus i skutery.
Tutaj psy mają w genach umiejętność lawirowania pomiędzy pędzącymi skuterami. Co innego kury. W kurę możesz wjechać, więc jeśli nie chcesz potrącić kury, to rozglądaj się za kurami i nie przekraczaj 20 km/h. Kura jest bardzo zadufanym w sobie stworzeniem i wydaje się jej, że porusza się szybciej niż skuter czy samochód. Czytaj dalej
1 721 odsłon13 komentarzy

Konstelacja wodnika i dziewczyna widmo

To był rzeczywiście szczęśliwy traf. Na Bali policja uwielbia haltować turystów pod byle pretekstem i łapówki na mandaty należy wliczyć w budżet wyprawy, w tym przypadku jednak wszelkie preteksty były niepotrzebne. Nie wyglądaliśmy zbyt przepisowo. Zwłaszcza lądując w rowie przy jakimś nieodpowiednio wyważonym zakręcie. Na szczęście żadnej desce nic się nie stało, ucierpiało tylko moje kolano i to nieznacznie. Czytaj dalej
1 799 odsłon12 komentarzy

Cyberspace is home

Plaże w Indonezji
- Look at the stars - zatrzymał mnie, jak zamykałam drzwi do swojego pokoju kierowana natychmiastowym zamiarem zbiegnięcia po schodach do lodówki, która znajdowała się na parterze. - Beautiful - odwróciłam się w kierunku przeciwnym do morza, czyli tam gdzie pokazywał. Lubiłam tembr jego głosu - ciepły, zamyślony i nieobecny i to jak zjawiał się, a potem znikał bezszelestnie na moim kawałku tarasu. Wzięłam pokój narożny, bo zawsze, jeśli mogłam wybierać, to wybierałam swoją ulubioną opcję. Czytaj dalej
2 857 odsłon41 komentarzy

Lombok Survival

Trudno dostępne plaże na Lombok
Jadąc po błotnisto-kamienistej drodze wijącej się z góry i pod górę, miałam nadzieję, że jednak na niej utknę, a nie rozwalę siebie i skuter. Istniało oczywiście jeszcze znikome prawdopodobieństwo, że jako niespełna tygodniowy kierowca dwukołowego pojazdu motorowego, dojadę na plażę o własnych siłach. Upaćkana błotem do kolan, spragniona i coraz bardziej głodna - moje śniadanie wraz z butelką wody uległo magicznej dematerializacji na parkingu strzeżonym za 10 000 rupi jakąś godzinę temu - osiągałam stan coraz większego wzburzenia emocjonalnego, czyli typowy w kraju tysiąca i jednej wyspy (ponoć 17 tysięcy ). Czytaj dalej