289 odsłonBrak komentarzy

Nie bój się bać – wywiad z Markiem Kamińskim

Marek Kamiński w Mongolii
"Trzeba zawsze zrobić pierwszy krok i nie bać się na zapas, ale też nie bać się bać, bo banie się jest normalne. Ważne, żeby to banie nas nie hamowało. Mimo braku odwagi warto coś robić, warto spróbować. Wbrew pozorom największej odwagi wymaga myślenie, że mogę to zrobić" - Marek Kamiński, polski polarnik, zdobywca biegunów, opowiada o tym, jak przekraczać siebie, rozmawiać z Bogiem i zamieniać niemożliwe w osiągalne. Czytaj dalej
529 odsłonBrak komentarzy

Tomek Michniewicz i jego światy równoległe

Tomek Michniewicz
Znasz książkę “Miłość z kamienia” Grażyny Jagielskiej - żony korespondenta wojennego, znanego reportera? Czytając ją myślałem czy chciałbym, żeby moje życie tak wyglądało za trzydzieści lat. Idę przecież tą samą ścieżką. To są olbrzymie koszty. I co gorsza nie wiesz, jak ich uniknąć. Robisz przecież to, co kochasz. Nie chcesz z tego rezygnować, ale w życiu są też inne ważne rzeczy, które dzieją się głownie w domu, w którym ty bywasz przejazdem. Podróżujesz, często jesteś daleko, stopniowo tracisz przyjaciół, więzi, pieniądze na przyszłość. Ludzie żyją stacjonarnie, a ciebie nie ma z nimi, obok. Wygląda to jak piękna, błyszcząca droga ku przepaści. Czytaj dalej
547 odsłonBrak komentarzy

Jak tanio podróżować? Zmień pytanie i wyjdź z pudełka swoich ograniczeń

Jak tanio podróżować i wylądować w takiej bajkowej scenerii
Zawsze w życiu sprawdzała mi się prosta zasada: chcieć, to móc. Jak również odwrotna: nie móc, to nie chcieć. A nawet jeszcze bardziej zaskakująca: wszystko jest możliwe. Niektórzy twierdzą, że życie dopasowuje wyzwania do skali twoich możliwości. Im większa skala, tym wyższe wyboje. Zgadzasz się z tą teorią? Czytaj dalej
488 odsłonBrak komentarzy

Latino szejk i kompot do pary

Warzywniak w Meksyku. Przed takim sklepem często stoi stolik z napojami. Może tam również kupić aguas frescas.
Ameryka Centralna to istny raj dla frutarian! Dlaczego? Poczytajcie nie tylko o coctel de frutas, ale o licuados, batidos, zumos, agua de coco i wszystkich cudownie ożywczych i zdrowych napojach. Pod warunkiem, że zamówicie wersję bez cukru ;) Czytaj dalej
749 odsłon2 komentarze

Pocztówka z Goa

Pocztówka z Goa
Poczujesz się jak na Khao San Road w Bangkoku, nie dlatego że tyle ludzi, choć też, ale dlatego że tak głośno. Ubierz się w sari, w każdym razie zapomnij o bikini, i przejdź się plażą. Nie będziesz długo sama. Nawet towarzystwo męża nie uchroni cię przed pytaniami do męża, czy oni chłopcy - każdy z osobna i wszyscy razem - mogą się z tobą sfotografować. Możesz zyskać dużo pamiątkowych ujęć z podróży, bo chętnie prześlą ci zdjęcia, bo chcieliby i twojego fejsbuka i numer telefonu i adres hotelu i sprzedać ci szale z kaszmiru i sok z kokosa i breloczki i przyprawy i całą masę cennych, koniecznych do zakupienia przedmiotów pierwszej potrzeby i wyższej konieczności. Czytaj dalej
646 odsłon42 komentarze

Jak przeżyć trzęsienie ziemi

Jak przeżyć trzęsienie ziemi w Malezji
Pewnego razu... 3 lata temu, chociaż był to raczej czerwiec, zdarzyło mi się przeżyć pierwsze trzęsienie ziemi. Mam na myśli dosłowne. Nie takie, kiedy ktoś się okazuje durniem albo psychopatą i w wyniku tego odkrycia świat spada na głowę, wraz z bryłami niedowierzania, tym postronnym którzy przypadkowo znaleźli się w epicentrum. Włóżmy to pierwsze między bajki, odstawmy zwrotnicę i wróćmy do Malezji. Bo tutaj dzieje się akcja tej opowieści. Czytaj dalej
681 odsłon56 komentarzy

Dubrownik gra o tron dla najlepszego turysty

Twierdza Dubrownik
Krach na giełdzie to miasto-państwo zawdzięcza Kolumbowi, który wpadł na głupi pomysł, żeby odkryć Amerykę, chociaż w swojej biznesowej prezentacji przestawił zupełnie inny plan. Zrealizowana wizja wariata zwykle pociąga za sobą miażdżące konsekwencje. W tym przypadku była to plajta handlu śródziemnomorskiego. W czarny czwartek dotychczasowe mapy przestały być aktualne. Świat wyszedł poza kontury nawigacji. Włoch pod banderą Kastylii pokrzyżował szlaki handlowe i tym samym szyki dubrownickich kupców. Czytaj dalej
867 odsłon42 komentarze

Travel Mate? Hmm…Jak nie znaleźć idealnego towarzysza podróży

Rzeźba z Angkor Wat. Ilustracja artykułu pt. Jak znaleźć idealnego towarzysza podróży
Podróżuję sama, bo kocham wolność i nie stać mnie na kompromisy. Nie stać mnie również na błędy, które mogłyby mi zepsuć smak włóczęgi, bo za dużo wyrzeczeń mnie kosztuje dotarcie do punktu, w którym stoję z plecakiem na drodze gdzieś w Laosie albo Salwadorze. Jestem do bólu pragmatyczna, dlatego nigdzie się nie ruszam bez intuicji, chyba że znienacka dopada mnie stan zakochania i nie zdążę się zorientować, że oto oślepłam i ogłuchłam. Na to akurat nadal nie wymyśliłam sposobu. Takiej chemii nie da się pokonać i jest to w sumie piękny błąd. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę. Czytaj dalej