501 odsłon37 komentarzy

Kukułka kuka w El Cuco

Podróżując po krajach rejonu Ameryki Centralnej warto brać pod uwagę, że komunikacja publiczna praktycznie zamiera po zmierzchu. Zostaje więc albo długi spacer albo liczenie na podwózkę. W małych miejscowościach nie ma taksówek. Jest na to sposób. Wchodzi się do czyjegoś domu, baru, sklepu i pyta o kierowcę. Zazwyczaj znajduje się ktoś, kto cię zawiezie na miejsce po kosztach paliwa. Czytaj dalej
679 odsłon56 komentarzy

Bałkański spleen

Bośnia i Herzegowina posida esklawę Neum.
Bałkany teraz to zupełnie inna rzeczywistość. Sielska Dalmacja latem odwiedzana w hurtowych ilościach przez polskich turystów, Dubrownik i jego mury obronne szturmowane przez azjatyckie wycieczki, Zagrzeb, który przypomina Warszawę sprzed 20 lat - atmosferą, nonszalancją, niedomknięciem w korporacyjne pudełko. To wszystko cieszy oko. Odczarowuje dzieciństwo, kusi powabem nowego uporządkowanego świata UE, który różnią praktycznie już tylko języki, bo wszystko wyczyszczono - z konfliktów i z różnorodności. Czytaj dalej
600 odsłon56 komentarzy

Corpus Christi Fashion

Boże Ciało obchody
Zdjęcia, które dostajecie w galerii poniżej to materiał archiwalny. Zrobiłam je w 2000 roku, a może jeszcze w poprzednim wieku. Jak to z archiwami bywa, moja pamięć jest zawodna. Przypominam sobie jedynie, że wtedy po raz pierwszy, ukartowałam całą sytuację. Wiedziałam, gdzie jadę i po co. Pojechałam na kresy, żeby zobaczyć Boże Ciało i zapamiętać coś, co powoli przestaje już być częścią współczesnego świata. Czytaj dalej
528 odsłonBrak komentarzy

Prisztina młodsza o 10 lat

Prisztina 2008
Prisztina w 2008 roku, a może Republika Serbska w 2006? Nie potrafię ustalić, kiedy i gdzie zrobiłam te zdjęcia. Dziesięć, dwanaście lat później nie poznaję tamtych miejsc. Ponoć podróżnik to ktoś, kto pamięta więcej niż zobaczył i widział więcej, niż pamięta. To bardzo prawdopodobne. Pasuje do mojej historii. Pamięć fotograficzna na przestrzeni dekady okazuje się jednak zawodna. Zostają jedynie wrażenia. Poczucie nierzeczywistości: już kiedyś szłam tymi ulicami, a teraz idę nimi znowu i nie są to te same ulice ani ta sama ja. Czytaj dalej
306 odsłon23 komentarze

Baba Chanel w Sopocie, czyli walentynki w domu starców

Plaża w Sopocie oraz słuszna inicjatywa estetyczna
Przy Monciaku jest taki teatr Wybrzeże, zdecydowanie lepiej znany w Polsce niż teatr przy placu głównym w Santa Ana w Salwadorze. Skojarzyło mi się nie bez kozery, bo zachodzi tu zjawisko chronologii. Poprzednim razem wybrałam się na salwadorski spektakl taneczny Piękna i bestia, a z okazji Walentego, o czym dowiedziałam się w kasie, dziwiąc się, że bilety są tak drogie i tym sposobem wyciągając wniosek, że jednak nie opłaca się być zakochanym, trafiłam na Babę Chanel, zdecydowanie po polsku, choć na podstawie rosyjskiego oryginału. Czytaj dalej
941 odsłon20 komentarzy

Gringa w Gwatemali

Gringa w Gwatemali
Nie pokochałam Gwatemali. Zbyt hermetyczna. Przepaść pomiędzy drugim i pierwszym obiegiem rozciąga się po horyzont. Widać jedynie fatamorganę. Zastanawia mnie, jak ludzie w tak biednym kraju, mogą mieć tak wysokie ceny. Czyżby jedli tylko to, co wyhodują? Choć po gabarytach sądząc, żywią się raczej tonami cukuru. Czytaj dalej
2 055 odsłon18 komentarzy

Jak nielegalnie wynająć samochód w Meksyku?

samchód w Meksyku to jedyne sensowne rozwiązanie
- Gdzie mogę najtaniej wynająć samochód w okolicy? - pytam w hostelu, w którym na pewno nie zostanę. - Tuż za rogiem. 700 pesos. Moto 300 pesos, bici 150. Tuż za rogiem okazuje się 1100. Po dłuższej chwili 900. - Ale czy seguro esta incluido? No esta. Pero no lo necesistas. No es obligatorio. - Ależ wiem, że nie jest obowiązkowe, ale raczej przydatne. Czytaj dalej
989 odsłon12 komentarzy

Seks, kłamstwa i filmy

Paryskie kawiarnie w okolicach Bastille.
Trudno pisać o czymś, co nie ma treści, ani nawet wabika. Być może gdyby wyposażyć głównego bohatera w jakieś cechy dystynktywne, wywalić niepotrzebne sceny seksu,które naprawdę nic nie wnoszą, dodać więcej świata wokół postaci, to by wyszedł z tego przeciętnie interesujący film dla widza z przeciętnym poziomem IQ, który prawdopodobnie byłby ponadprzeciętnie zachwycony. Czytaj dalej